Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja twarzy. Pokaż wszystkie posty
14:02
Gly Skin Care Intense C - serum z witaminą C
Utrzymując tematykę aktualnej pielęgnacji mojej cery, dziś post
poświęcony kolejnemu serum do twarzy, bazującym na witaminie C. Mowa jest o Gly
Skin Care Intense C serum. Jestem szczęściarą, ponieważ w grudniu odnalazłam wiele kosmetycznych perełek. I muszę się Wam przyznać, zakochałam się w kosmetykach opartych na witaminie C.
13:30
Kilka słów o produktach marki La Roche Posay - Hydreane Legere, Hydraphase Intense Riche, woda termalna Thermal Spring Water
Aktualna pielęgnacja mojej cery opiera się na nawilżaniu. Jakiś czas temu będąc - czystym przypadkiem, w pewnej aptece w Olsztynie natrafiłam na przyjemna promocję -20% na produkty marki La Roche Posay i Vichy. Poległam, musiałam skorzystać z promocji kupiłam kilka produktów. Do tego otrzymałam multum próbek, a obsługa była przemiła. I jak tu się nie skusić na małe zakupy, jak się im oprzeć? Zakupiłam lekki krem na dzień, "bogatszy", bardziej treściwy krem na noc i mgiełkę. Zapraszam Was na recenzję moich zdobyczy.
11:20
OCM czas zacząć
Jak już wiecie moim absolutnym hitem w demakijażu, oczyszczaniu twarzy jest żel z La Roche Posay - recenzja LINK TU <KLIK>. Mimo tego, iż znalazłam swojego ulubieńca w dziedzinie oczyszczania to ostatnio mam ochotę na mały eksperyment, na małą zmianę. Zdecydowałam się wypróbować metodę OCM.
13:55
Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka pod lupą
Od pewnego czasu panuje szał na nową serię kosmetyków Ziaja Liście Manuka. Po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na temat tych kosmetyków skusiłam się na ich zakup i ja. Zaszalałam kupiłam pełną serię produktów. W jej skład wchodzą:
- krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc,
- krem nawilżający balans korygująco-ściągający,
- pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom,
- tonik zwężający pory na dzień/na noc,
- żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień/na noc,
- żel myjący normalizujący na dzień/na noc,
- reduktor zmian potrądzikowych.
Produkty te testuję od dwóch miesięcy. Dziś czas na recenzję żelu myjącego na dzień/na noc oraz pasty do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom.
11:06
Liley - naturalna pielęgnacja
Od pewnego czasu testuje produkty marki Liley, mianowicie jest to krem do twarzy oraz krem pod oczy. Kosmetyki te są produktami naturalnymi, ważne tylko 3 miesiące od daty produkcji. Liley daje możliwość swoim klientom stworzenia własnego, indywidualnego produktu, który powinien być dostosowany do ich potrzeb.
10:00
11:23
Czas zadbać o oczy - pielęgnacja
Jak już wiecie ostatnio pielęgnacja twarzy, stała się dla mnie bardzo ważna. Marze o prawie nieskazitelnej cerze... Pielęgnacja okolic oczu również stała się dla mnie bardzo ważna. Nadszedł ten czas kiedy doszłam do wniosku, iż o tę część twarzy należy również dbać, bo za kilka lat to ona w zdecydowanej części będzie zdradzać mój wiek.
16:52
UWAGA rozdanie !!
Moi Kochani wraz z firmą Termissa <LINK> ogłaszamy konkurs, w którym główną nagrodą jest krem nawilżająco-odżywczy tej marki.
ZASADY ROZDANIA:
- Rozdanie jest organizowane przez markę Termissa oraz blog: kosmetykipannyjoanny.blogspot.com
- Sponsorem nagrody jest marka Termissa.
- Rozdanie trwa od 16.03.2014 r. do 13.04.2014 r. (do północy).
- Na adres laureata czekam 3 dni od dnia ogłoszenia wyników.
- Zgłaszając chęć udziału w rozdaniu przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
- Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
- Nagrodę wysyłam tylko na terenie Polski.
- Zgłaszać się proszę tylko pod tym postem.
WARUNKI UCZESTNICTWA:
WARUNEK KONIECZNY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W ROZDANIU
1. Publiczne obserwowanie mojego bloga - 1 LOS
2. Musicie polubić profil na FB marki Termissa <LINK>
2. Musicie polubić profil na FB marki Termissa <LINK>
DODATKOWE LOSY, które mogą zwiększyć Twoją szansę na wygranie:
1. Dodanie mojego bloga do blogrolla + 2 LOS
2. Zamieszczenie na swoim blogu notki o rozdaniu + 1 LOS
Notka musi zawierać pierwsze zdjęcie z tego posta oraz link do rozdania.
3. Zamieszczenie na pasku swojego bloga informacji o rozdaniu + 1 LOS
4. Polubiony FB jako: tak/nie imię i litera nazwiska + 1 LOS
4. Polubiony FB jako: tak/nie imię i litera nazwiska + 1 LOS
Zgłoszenia w komentarzach proszę o zamieszczanie według tego schematu:
Obserwuję jako -
Jestem w kręgach Google +:
Jestem w kręgach Google +:
E-mail –
Notka na blogu – TAK – link / NIE
Informacja w pasku bocznym - TAK - link / NIE
Dodałam do blogrolla – TAK – link / NIEInformacja w pasku bocznym - TAK - link / NIE
Miłego dnia
09:20
Termissa - POLSKIE Vichy
Od ponad dwóch tygodni stosuje krem nawilżająco-odżywczy Termissa. Ostatnio moja cera została przesuszona przez Effaclar Duo, dlatego produkt ten musiałam odstawić, po to aby przywrócić nawilżenie mojej cerze. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się z tą firmą. Jest to młoda, Polska marka, funkcjonująca na terenie Podhala. Producent zapewnia nas, iż krem nawilżająco – odżywczy Termissa produkowany jest na bazie wody termalnej z Podhala. Przyznam szczerze, że brzmi to ciekawie. Przypomina mi to serię z produktów marki Vichy.
09:48
Walka o piękną cerę
Moim
priorytetowym celem na ten rok jest pozbycie się większości niedoskonałości z
mojej cery, a szczególnie zaskórników, które towarzyszą mi od dawna. Starłam
się zebrać jak najwięcej informacji na temat mojego problemu m.in. jak powstają
problemy skórne, jak należy z nimi walczyć itd. Przed zakupem jakiegokolwiek
produktu, starałam się zapoznać z jego składem, opinią, recenzją innych osób.
Dążyłam do dobrania odpowiednich produktów dla mojej cery.
09:05
16:41
O tym jak olejek ze słodkich migdałów zaszkodził mojej cerze
Olejek migdałowy o którym pisałam TU genialnie sprawdził się na moich włosach. Odżywiał je, włosy po nim nabierały ładnego skrętu, nie puszyły się. Nie wywołał żadnego podrażnienia skóry głowy. Skoro tak dobrze spisywał się na moich włosach, zdecydowałam się nakładać go na twarz. Czytałam wiele pozytywnych opinii, recenzji odnośnie jego dobroczynnego oddziaływania na cerę. Pomyślałam spróbuje i ja. Cerę karmiłam tym olejkiem ok. 2 raz w tygodniu. Początkowo byłam bardzo zadowolona z efektów jakie dawał. Skóra była miękka, sprężysta. Myślałam "znalazłam genialny, uniwersalny produkt". Po pewnym czasie na mojej twarzy zaczęły pojawiać się drobne maleńkie wypryski. Nie przejęłam się tym, ponieważ w tym okresie moje życie stało się skomplikowane, żyłam w stresie, w ciągłym biegu. Wiedziałam, że nasz tryb życia ma duży wpływ na nasze zdrowie, wygląd.
Jakiś czas później zważyłam że moja cera znajdowała się w jeszcze gorszym stanie. Tym razem zaczęłam szukać przyczyny mojego problemu. Głowiłam się jak go rozwiązać. Czytałam... czytałam i trafiłam na posty odnośnie: podkładów które mogą zapychać, dokładnego oczyszczania cery, recenzje kremów aptecznych które miałam zamiar zakupić... zaintrygował mnie post o oczyszczaniu twarzy olejami. Myślę spróbuje. Zaczęłam przecierać twarz mieszanką olejku ze słodkich migdałów z olejkiem pichtowym w celu oczyszczenia i pozbycia się nieprzyjaciół z mojej buzi. Oczywiście mieszanka ta trafiałam co raz częściej na moją twarz. Jejciu co ja robiłam! Nie pomyślałam, że ten olejek może być przyczyną moich problemów.
Nic nie pomagało. Na twarzy powiały się ogromne, ropne wulkany.... W całym moim dotychczasowym życiu nie miałam aż takich problemów z cerą. Załamana odstawiłam dosłownie wszystko... Przestałam stosować kremy, olejki, maski itd. Jedynie to co robiłam to przemywałam buzię i jeśli była taka potrzeba to nakładałam najprostszy krem nawilżający... to wszystko. Dzięki Bogu przeszło!
Olejek ze słodkich migdałów zużyłam na moje włosy. Olejek pichtowy nadal stosuje i wiem, że nic mi złego nie robi z moją cerą.
Wniosek: to co działa na innych nie koniecznie może sprawdzić się u Ciebie.
Na koniec przedstawię Wam oleje, masła które mogą w większym lub mniejszym stopniu zaszkodzić Waszej cerze. Pamiętajcie wszystko zależy od predyspozycji skóry.
Nie zapychają:
olej rycynowy
olej słonecznikowy
olej sezamowy
olej sojowy
olej sezamowy
olej sojowy
masło shea
żel z aloesu
olej z orzecha włoskiego
olej z pachnotki
olej z pestek arbuza
olej z wiesiołka
olej z nasion bawełny
olej z ogórecznika lekarskiego
olej z linianki siewnej
olej arganowy
olej jojoba
olej konopny
olej lniany
olej z czarnuszki siewnej
olej z krokosza bawierskiego
olej z pestek winogron
olej kukurydziany
olej rokitnikowy
olej z dzikiej róży
Mogą zapychać w lekkim i średnim stopniu:
olej migdałowy
olej z pestek moreli
olej awokado
olej kukurydziany
olej z wiesiołka
oliwa
olej sojowy
olej arganowy
wosk pszczeli
candelilla wosk
Carnuba wosk
ekstrakt z rumianku
olej palmowy
masło babassu
olej rzepakowy
olej z orzechów laskowych
olej z orzechów arachidowych
olej z pestek dyni
olej sezamowy
olej makadamia
olej z pestek śliwki
Mogą zapychać w dużym stopniu:
masło kokosowe
masło kakaowe
olej kokosowy
olej kokosowy
olej z zarodków pszenicy
ekstrakt alg
zagęszczacze z czerwonych wodorostów (Carrageenans)
Olejek ze słodkich migdałów zużyłam jakiś czas temu i zdecyduje się na jego ponowny zakup lecz za jakiś czas, kiedy to zużyje inne oleje które znajdują się w mojej kolekcji.
Miłego dnia
13:48
Ulubieńcy ostatnich miesięcy - pielęgnacja twarzy
Przez ostatni rok moja metoda pielęgnacji twarzy przeszła radykalną przemianę. Znalazłam kilka hitów jaki kitów, wiem co ją zapycha, czego oczekuje. Moja cara jest cerą mieszaną. Zapycha ją np. parafina czy też olejek ze słodkich migdałów. Walczę z niedoskonałościami, które wypadają mi dzięki Bogu coraz rzadziej.
Przedstawiam Wam moje zestawienie Hitów ostatnich miesięcy.
15:05
Coś baaardzo fajnego - Eubiona
Jakiś czas temu otrzymałam w ramach współpracy z Panią
Wiolettą aloesowy krem marki Eubiona. Podchodziłam po niego bardzo
sceptycznie, ale na całe szczęście moje obawy okazały się nie
uzasadnione ;).
ALOESOWY KREM DO TWARZY NA DZIEŃ z granatem - dla normalnej i mieszanej skóry
Kilka słów od producenta:
"Ekstrakt z aloesu nawilża skórę i poprawia jej elastyczność. Wyciąg z granatu
ujędrnia oraz chroni przed negatywnymi czynnikami środowiskowymi. Krem
intensywnie pielęgnuje i pozostawia skórę aksamitną i miękką."
100% składników pochodzi z surowców naturalnych
|
23,62% składników pochodzi z kontrolowanych upraw biologicznych
|
99,4% składników roślinnych pochodzi z kontrolowanych upraw biologicznych
|
Opakowanie:
Krem
znajduje się w estetycznej, białej tubce. Opakowanie samo w sobie jest
bardzo standardowe i proste. Wydaje mi się, że ta prostota tak właśnie
mnie ujęła. Dodam jeszcze, że kosmetyk był zabezpieczony przed
ewentualnym wylaniem - zdjęcie poniżej, co aktualnie jest rzadko
spotykanie. Co do konsystencji, to jest ona lekka o białym kolorze.
Zapach jest przyjemny i dość mocno wyczuwalny. Pachnie on aloesem z nutą
czegoś słodkiego. Produkt ten jest wydajny, a jego data przydatności od
otwarcia wynosi 6 miesięcy. Obawiam się, że przez ten czas mogę go nie
zużyć ponieważ mam jeszcze trzy inne kremy, które również przydałoby się
wykończyć.
Działanie:
Krem
dość szybko się wchłania. Czasami pozostawia lekki film na twarzy. Z
tego właśnie powodu wydaje mi się, że nie jest to dobry produkt pod
podkład.
Jego działanie jest genialne. Świetnie nawilża skórę. Po jego zastosowaniu cera staje się odżywiona, napięta i miękka.
Dodatkowym plusem jest skład:
INCI: water
hydroalcoholic of aloe extract*, soja oil*, aloe vera extract*,
caprylic / capric triglyceride, shea butter*, coco oil, glyceryl
stearate citrate, cetearyl glucoside, lecithin, jojoba oil*, squalane,
natural moisturiser, pomegranate extract*, glycerin, sorbitol, fatty
alcohol, natural humectant sodium PCA, xanthan, natural vitamin E,
sodium lactate, lactic acid, mix of essential oils, limonene, linalool,
citronellol, geraniol, citral
* ingredients from organic farming
Informacje dodatkowe: Nie zawiera składników pochodzących z martwych zwierząt, syntetycznych środków barwiących, konserwujących oraz zapachowych. Produkt nie był testowany na zwierzętach. Kosmetyk wegański. Cena ok 32 zł.
Wspomnę, że kosmetyki miałam okazję testować dzięki Biogreenhouse. Wszystkie te produkty dostępne są na oficjalnej stronie Biogreenhouse.
* ingredients from organic farming
Czyż on nie jest fajny?
Informacje dodatkowe: Nie zawiera składników pochodzących z martwych zwierząt, syntetycznych środków barwiących, konserwujących oraz zapachowych. Produkt nie był testowany na zwierzętach. Kosmetyk wegański. Cena ok 32 zł.
Wspomnę, że kosmetyki miałam okazję testować dzięki Biogreenhouse. Wszystkie te produkty dostępne są na oficjalnej stronie Biogreenhouse.
Zdjęcia pełnowymiarowego produktu są z strony http://www.pasazkosmetyczny.pl/.
13:32
Moc glinki Ghassoul
Jakiś czas temu będąc w sklepie Lavender kupiłam dwie glinki marki Organique. Białą, oraz Ghassoul. Białej jeszcze nie stosowałam, aktualnie skupiłam się na Ghassoul.
Nigdy nie wierzyłam w cudowną moc glinek. Podchodziłam do nich bardzo sceptycznie myśląc "jak taki proszek może działać?"... a tu niespodzianka bo ten proszek jednak działa.
Teraz już wiem, że glinki pozostaną już na baaaardzo długo w mojej pielęgnacji cery.
Glinka Ghassoul Organique
12:46
Walka o piękną cerę - oczyszczanie, aktualizacja
Jakiś czas temu pisałam o moich problemach związanych z wypryskami pojawiającymi się na mojej buzi - link TU.
Od tamtego czasu trochę się zmieniło jeśli chodzi o sam wygląd mojej cery oraz o sposób jej pielęgnacji.
Za jakiś czas wstawię zdam relację dot. przebiegu mojej "walki" oraz wstawię zdjęcia dla porównania.
A tymczasem przedstawiam Wam produkty, które aktualnie używam do oczyszczania. Dodam jeszcze, że dzięki tym kosmetykom pozbyłam się m.in. zaskórników.
Rano buzię myję mydełkiem Aleppo z olejem laurowym 24% - recenzja TU. Pozostawiam je 1 min. na twarzy, po czym płuczę ją wodą. Dla mnie jest to coś w rodzaju jakieś "maski". Wieczorem makijaż zmywam żelem Normaderm Vichy.
08:32
Moja walka z niedoskonałościami cery
Niedawno wspominałam o moi problemach skórnych. Od jakiegoś czasu na mojej twarzy zaczęły gościć różne wypryski. Ogólnie krostki, zaskórniaki nie były mi obce, lecz nie w takiej ilości jak jest teraz.
Postanowiłam z tym wszystkim walczyć. Dodam jeszcze, że jestem właścicielką cery mieszanej. W strefie T w ciągu dnia zbiera się sebum, choć nie jest ono jakieś mega duże i właśnie w tej strefie mam więcej wyprysków. Skóra na policzkach nie sprawia mi większych problemów.
Początkowo stosowałam np.Clinique System 3 kroków - fajne produkty, które działają na krótką metę a szkoda, do tego znaną Afrodytę, krem nawilżający NoniCare, żel Normaderm Vichy oraz Benzacne. Od czasu do czasu nakładałam olejek z słodkich migdałów, serum NOAlab i jakieś maseczki np. ZiajaPro maska oczyszczająca z glinką zieloną + mikrodermabrazja.
Tak wiem wiem ważna jest dieta, to jak żyję, stres itd.
Na to wszystko zaczęłam zwracać dużżżo uwagę...wręcz ogromną.
Nic nie pomagało, więc zmieniłam całą pielęgnację cery.
W ubiegłym tygodniu zdecydował się na zakup kremu peelingującego - I stopień złuszczenia Pharmaceris T, Sebo - Almond Peel 5%. Od 25.02. codziennie wieczorem nakładam krem na całą twarz. Liczę, że mi pomoże i liczę na to, że w tym wszystkim wytrwam. Kosmetyk ten ma wiele pozytywnych opinii na
wizażu - TU.
Do tego zaczęłam stosować tonik z kozieradki o którym czytałam na blogu -link.
Co jeszcze?
Zdecydowałam się na zakup mydeł Aleppo. Jedno oddam mamie. Zdjęcia pożyczone od sprzedawcy Allegro u którego zrobiłam zakupy.
Zaczęłam łykać Bratka, witaminę A+E, oraz kupiłam krem matujący pod podkład - Farmona Dermacos Krem matujący z bioaktywnym wyciągiem z borowiny UVA/UVB 50 ml.
A jak Wy walczycie z niedoskonałościami cery?
Macie jakieś sprawdzone sposoby?




