16:41

O tym jak olejek ze słodkich migdałów zaszkodził mojej cerze


Olejek migdałowy o którym pisałam TU genialnie sprawdził się na moich włosach. Odżywiał je, włosy po nim nabierały ładnego skrętu, nie puszyły się. Nie wywołał żadnego podrażnienia skóry głowy. Skoro tak dobrze spisywał się na moich włosach, zdecydowałam się nakładać go na twarz. Czytałam wiele pozytywnych opinii, recenzji odnośnie jego dobroczynnego oddziaływania na cerę. Pomyślałam spróbuje i ja. Cerę karmiłam tym olejkiem ok. 2 raz w tygodniu. Początkowo byłam bardzo zadowolona z efektów jakie dawał. Skóra była miękka, sprężysta. Myślałam "znalazłam genialny, uniwersalny produkt". Po pewnym czasie na mojej twarzy zaczęły pojawiać się drobne maleńkie wypryski. Nie przejęłam się tym, ponieważ w tym okresie moje życie stało się skomplikowane, żyłam w stresie, w ciągłym biegu. Wiedziałam, że nasz tryb życia ma duży wpływ na nasze zdrowie, wygląd.
Jakiś czas później zważyłam że moja cera znajdowała się w jeszcze gorszym stanie. Tym razem zaczęłam szukać przyczyny mojego problemu. Głowiłam się jak go rozwiązać. Czytałam... czytałam i trafiłam na posty odnośnie: podkładów które mogą zapychać, dokładnego oczyszczania cery, recenzje kremów aptecznych które miałam zamiar zakupić... zaintrygował mnie post o oczyszczaniu twarzy olejami. Myślę spróbuje. Zaczęłam przecierać twarz mieszanką olejku ze słodkich migdałów z olejkiem pichtowym w celu oczyszczenia i pozbycia się nieprzyjaciół z mojej buzi. Oczywiście mieszanka ta trafiałam co raz częściej na moją twarz. Jejciu co ja robiłam! Nie pomyślałam, że ten olejek może być przyczyną moich problemów.
Nic nie pomagało. Na twarzy powiały się ogromne, ropne wulkany.... W całym moim dotychczasowym życiu nie miałam aż takich problemów z cerą. Załamana odstawiłam dosłownie wszystko... Przestałam stosować kremy, olejki, maski itd. Jedynie to co robiłam to przemywałam buzię i jeśli była taka potrzeba to nakładałam najprostszy krem nawilżający... to wszystko. Dzięki Bogu przeszło!
Olejek ze słodkich migdałów zużyłam na moje włosy. Olejek pichtowy nadal stosuje i wiem, że nic mi złego nie robi z moją cerą.






Wniosek: to co działa na innych nie koniecznie może sprawdzić się u Ciebie.


Na koniec przedstawię Wam oleje, masła które mogą w większym lub mniejszym stopniu zaszkodzić Waszej cerze. Pamiętajcie wszystko zależy od predyspozycji skóry.


Nie zapychają:

olej rycynowy
olej słonecznikowy
olej sezamowy
olej sojowy
masło shea
żel z aloesu   
olej z orzecha włoskiego
olej z pachnotki
olej z pestek arbuza
olej z wiesiołka
olej z nasion bawełny
olej z ogórecznika lekarskiego
olej z linianki siewnej
olej arganowy
olej jojoba
olej konopny
olej lniany
olej z czarnuszki siewnej
olej z krokosza bawierskiego
olej z pestek winogron
olej kukurydziany
olej rokitnikowy
olej z dzikiej róży 


Mogą zapychać w lekkim i średnim stopniu:

olej migdałowy olej z pestek moreli olej awokado
olej kukurydziany olej z wiesiołka oliwa olej sojowy olej arganowy
wosk pszczeli  candelilla wosk Carnuba wosk
ekstrakt z rumianku
olej palmowy
masło babassu
olej rzepakowy 
olej z orzechów laskowych
olej z orzechów arachidowych
olej z pestek dyni
olej sezamowy
olej makadamia
olej z pestek śliwki

 
 Mogą zapychać w dużym stopniu:
masło kokosowe
masło kakaowe
olej kokosowy
olej z zarodków pszenicy  
ekstrakt alg
zagęszczacze z czerwonych wodorostów (Carrageenans)



Olejek ze słodkich migdałów zużyłam jakiś czas temu i zdecyduje się na jego ponowny zakup lecz za jakiś czas, kiedy to zużyje inne oleje które znajdują się w mojej kolekcji.



  Miłego dnia


PODPIS

30 komentarzy:

  1. oj nie zgodzilabym sie ze olej jojoba nie zapycha- mi narobil starsznych niespodzianek

    OdpowiedzUsuń
  2. oo... niedobrze, ale super ze doszłaś do tego co ci zaszkodziło... mnie tez ostatnio wyskakują mali"przyjaciele" na twarzy choć nigdy ich nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  3. tak to prawda ze migdalwy zapycha:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masło shea i olej rycynowy nie zapycha? Zawsze wydawało mi się, że są dość "ciężkimi" olejami ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się kiedyś wydawało, że masło shea będzie zapychać pory na potęgę, ale nie taki diabeł straszy jak go malują. Smarowałam nim nos jak miałam katar i więcej niż zwykle "czarnych kropek" nie zauważyłam.
      A olej rycynowy używa się go do oczyszczania porów :)

      Usuń
  5. dziękuję za takie informacje w pigułce ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tak miałam z kremem bambino.. Smarowałam twarz nim na noc i nagle miałam takie wielkie ropne gule, że nie mogłam na siebie patrzeć.. Myślałam, że to dieta i nie jadałam nic słodkiego ani tłustego. Nie pomagało i myślałam, że zwariuje.. Po odstawieniu kremu po tygodniu przeszło ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuję, ja natomiast mam problem małą wysypką uczuleniową obok nosa, na którą nic mi nie pomaga. Nawet dermatolodzy nie potrafią sobie z nią poradzić, więc cieszę się że Ty sama sobie poradziłaś z problemem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jakoś nie mam przekonania do stosowania olejków na twarz :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejny przykład na to, że każda cera jest inna i lubi co innego. Dobrze, że o tym napisałaś będzie to ostrzeżenie dla wszystkich, żeby uważać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi okropnie zaszkodziło OCM... Sam olejek ze słodkich migdałów jest dla mojej cery neutralny.

    OdpowiedzUsuń
  11. też mnie zapychał okropnie, tak samo jak pachnotka :) lubię olejek z dzikiej róży

    OdpowiedzUsuń
  12. ja używałam kokosowego, arganowego i sezamowego i na szczęście żaden nic złego nie zrobił z moją cerą

    OdpowiedzUsuń
  13. mam olej ze słodkich migdałów, ale zamierzam używać go do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny pomysł na zestawienie, jednak nalezy pamietać, że granica jest ruchoma i stan i typ cery ma duże znaczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O ten dziada!
    Dziękuję Ci za ten spis. Wychodzi na to, że to makadamia mogła mi zapychać mordkę

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie niestety olejki, które dotychczas używałam zapychały jeden po drugim niezależnie jaki to był olejek;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Dlatego właśnie wolę nie próbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj niedobrze jak zapycha. Mam też złe wspomnienia z kwasem migdałowym z pharmaceris i teraz zaleczam moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do tego zestawienia i komentarzy: w internecie jest wiele zestawień kosmetyków pod względem komedogenności czy wpływu na trądzik, ale często się od siebie różnią - czasem to, co jedno zestawienie określa jako niekomedogenne, w innym okazuje się bardzo komedogenne...

    Najlepiej sprawdzać na sobie - zwracać uwagę, co powoduje problemy i to eliminować...

    OdpowiedzUsuń
  20. No dokładnie - nic tak samo na każdego nie będzie działało.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo przydatne informacje, zanotowała sobie i teraz bardziej będę zważała na to co nakładam na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja tu to całkiem odwrotnie myślę i praktykuje . Jestem po czterdziestce i do tej można powiedzieć pory robiłam ogromne błędy . Stosując olejek migdałowy własnie pozbyłam i pozbywam się moich starych problemów. Brzmi absurdalnie ale na trądzikową tłustą cerę smaruje olej! W dodatku myje najpierw olejem i potem pielęgnuję olejem migdałowym . Stwierdzam też że jakości olejów są tak rożne ,że o zgrozo . Aptekarskie nigdy więcej. Sa ciężkie klejące i ma się uczucie ze posmarowałaś się smalcem. Nie wchłania się szybko. Trzeba sobie samemu wyszukać ten swój absolutny OLEJ. Najważniejsze tłoczony poniżej 30 stopni na zimno z pierwszego wycisku. Migdały pochodzenia bio i olej trzymamy tylko w lodowce.W sklepach na polkach stoją już stare oleje często w za ciepłych pomieszczeniach i za jasnych .TAKI OLEJ TYLKO ZASZKODZI!!!!! . Olej migdałowy smarujemy zawsze z ciepłą wręcz gorąca wodą !
    Pogorszenie cery na skutek stosowania oleju to normalne i trzeba być cierpliwym i nie dać się tak szybko przestraszyć . Olej własnie usuwa nie widoczne nam wypryski podskórnie kapsuły .Uwalnia PORY z czym dochodzi do infekcji . To dobry znak ze coś się dzieje. Infekcje trzeba cierpliwie wyleczyć . Kiedy olej wszystko dokładnie wyleczy nie nastąpi żadne zapalenia .Pory są czyste , cera zdrowa .
    To oczywiście moje prywatne teorie i doświadczenia. I jak tu inne dziewczyny piszą to co inni robią nie musi być dla mnie dobre .FAKT
    Pozdrawiam i dziękuje za ciekawe posty
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo fajnie, że odnalazłaś dla siebie odpowiedni olej do pielęgnacji cery ;)
      u mnie niestety ten się nie sprawdził a szkoda
      nadal szukam odpowiedniego oleju dla siebie
      i dzięki Tobie wiem jak ulepszyć swoje poszukiwania ;)

      Usuń
  23. hej hej
    tak troszeczkę jeszcze Panno Joanno,
    w moi przypadku olej to żaden problem ja profituje .Przemyślałam to co tu opisujesz i rozmawiałam ze znajoma która bardzo długu stosuje oleje .
    Oleje na młodą skórę to z wielką ostrożnością by polecała. Ze względu na oleje które są pochodzenia suchego i niesuchego .Czyli nasycone i nienasycone . Każde działają inaczej .Te suche wchłaniają się doskonale .Te niesuche tworzą film na skórze i są świetne do masażu. Ale najważniejsze jest to, że oprócz olejów skóra potrzebuje wilgoć którą wchłania . Jeśli skóra jest zdrowa i sama produkuje emulgator i jest wstanie sama się nawilżać nie ma problemu z olejem . Jeśli tak nie jest to olej nie dopuści do naturalnego nawilżania skóry.Co jest najświętsze dla cery!!!! Wysuszy ja i pewnie te problemy z wypryskami powstają . Organizm nie otrzymuje wody czyli nawilżenia. Produkuje ochronę przez co zapycha pory i mamy problem .
    Mały typ w takim razie dodajemy Lecytynę . Ona łączy wodę i olej i jest doskonałym emulgatorem.Pozwala w końcu wchłaniać wodę wilgoć
    I wtedy nie ma problemow z OLEJAMI i pielęgnacją . Najlepiej wyszukać informacji na ten temat w inter.Moja skóra nie jest wymagającą i pewnie produkuje emulgator dlatego nie mam problemów .A jeśli robi mi się za sucha .Przerwa i nawilżam .Może się ta informacja przyda.
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. uwaga co do lecytyny E 322.jest najczęściej produkowana z Soi GMO!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dobrze, że znalazłam ten post! Od kilku dni stosuję olejek na twarz i zastanawiam się czemu takie paskudy mi wychodzą. Pomyślałam że stres, życie w biegu, nieregularne jedzenie. Trzeba zmienić olejek!

    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Anonimowy2/15/2016

    hej :) mam nadzieje ze jakos zobaczysz to pytanie. Widze ze wpisałas ekstrakt z alg jako zapychające i tu sie rodzi moje pytanie czy spirulina do tego nalezy? pytam bo troche mnie to zaskoczylo bo wszedzie jednak kazdy poleca spiruline jako oczyszczacz. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na samym początku muszę zaznaczyć, iż lista potencjalnych komedogennych składników nie jest dobrana do każdego indywidualnych potrzeb danej skóry i to co może spowodować wysyp tak do końca nie musi, może okazać super składnikiem, który pokocha Twoja cera
      ekstrakt z alg posiada w sobie dużą zwartość jodu, który może spowodować negatywne skutki m.in. w formie pogorszenia stanu cery, owszem algi są mile widziane w kosmetykach ale jako "dodatek" - z czym na 100% możesz się spotkać czytając składy produktów. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to samo pochodzenie alg. Jest ich setki i każde mogą posiadać inne właściwości. Jeśli chcesz stosować spirulinę, a masz obawy to obserwuj swoją skórę. Ona zdecyduje czy lubi ten kosmetyk czy też nie.

      Usuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.