12:22

Oszczędzamy kosmetyki cz. II kilka słów o próbkach kometycznych - opakowania Allpacking



Jakiś czas temu na moim blogu pojawił się post o tym w jaki sposób można oszczędzać kosmetyki, jak sprawić aby stały się one bardziej wydajne. Link do tego postu znajdziecie TU <KLIK>. Istnieje wiele sposób oszczędzania na kosmetykach - kupowanie ich w cenach promocyjnych, szukanie tańszych odpowiedników, czy zakupy grupowe. 

Większość kobiet lubi kupować nowe produkty hmmm.... powiedziałbym, że lubi odkrywać nowe kosmetyczne lądy. Oczywiście ja również należę do tej grupy osób. 


Tak, jestem zakupoholiczką, lecz aktualnie przebywam na odwyku. 


Czasami zdarza się, że robiąc kosmetyczne zakupy otrzymujemy z danej firmy kilka próbek, które z czasem trafiają na dno szuflady w łazience. Zapominamy o nich, a kiedy przypadkiem ponownie trafią w nasze ręce to okazuje się że już dawno minęła ich data ważności. 

Zapraszam Was na post, w którym pokaże w jaki sposób można łatwo i przyjemnie wykorzystać otrzymane próbki. Dzisiaj kilka słów o opakowaniach, które przydadzą się każdej kosmetykomaniaczce i nie tylko. 






Próbka kosmetyku jest to niewielka ilość danego produktu, zamknięta w małym kartonowym lub plastikowym opakowaniu. Jest to pośrednio "maleńki" chwyt marketingowy, przyciągający uwagę na dany aspekt np. nowa szata graficzna produkt. Próbka służy do promowania danego kosmetyku. Pełni funkcję reprezentacyjną produktu. Jej niewielka ilość szczelnie zamknięta w opakowaniu cieszy każdą kobietę. 

Próbki najczęściej dodawane są do zakupów. Stanowią tzw. "gratis", są miłym gestem w kierunku konsumenta. Zdarza się i tak, ze o próbki trzeba się "szarpać" z ekspedientką, która nie chce nam jej dać.... no cóż, zdarza się i tak.


Osobiście nie lubię pojedynczych próbek różnych kosmetyków. Preferuje min. dwie próbki jednego produktu, niż 5 różnych. Dlaczego? Przyczyna jest prosta większa liczba próbek konkretnego kremu np. kremu do twarzy pozwala na lepsze, dokładniejsze przetestowanie kosmetyku.



Przykład


Poniżej na zdjęciu macie 4 próbki kremu do twarzy marki Sylveco. Jest to jeden konkretny produkt, a nie kilka różnych.







Lubię testować nowe produkty. Tak jak wspomniałam wcześniej "odkrywać nowe kosmetyczne lądy". W takich przypadkach próbki spisują się doskonale. Nieważne, czy jest to próbka kremu do twarzy, czy nowy tester kosmetyku kolorowego, próbki pozwalają nam "zapoznać się" z produktem.

Mimo to wydobywanie kosmetyku z małych, nieporęcznych opakowań jest dość uciążliwe. Szczególnie produktów pielęgnacyjnych. Nie lubię, kiedy kosmetyk wylewa się z opakowania, kiedy wszystko jest nim umazane w łazience. W takich przypadkach z pomocą przychodzą mi małe pojemniczki.







Do takiego pojemniczka wlewam zawartość próbek, dzięki czemu aplikacja danego produktu jest banalnie prosta i co najważniejsze wygodna. Pojemniczki dobieram w zależności do ilości posiadanych próbek.Do małego słoiczka przedstawionego na zdjęciu wlałam zawartość próbek marki Sylveco, przez co mogę w łatwy sposób wykorzystać kosmetyk. I co najważniejsze mam go zawsze pod ręką, więc nie zapominam o nim.


Ulubione pojemniczki to zdecydowanie małe słoiczki, do których trafiają kremy (do twarzy, pod oczy, masła do ciała itp.). Wykorzystuje je do wykonania domowych próbek dla bliskich mi osób. Sprawdzą się zarówno w domu, jak i podczas wyjazdu.


W większe słoiczki wlewam resztki większych kosmetyków np. balsamy do ciała. Rozcinam plastikowe opakowanie, a jego zawartość - same się zdziwicie ile pozostaje na ściankach opakowania produktu, wlewam do większego słoiczka. Dzięki temu szybciej zużyję dany produkt, a dodatkowo zajmuje on mniej miejsca. 

Większe słoiczki sprawdzą się również jako pojemniczki do mieszania różnych półproduktów.







W moim domu wszelkie próbki, maseczki w saszetkach trafiają do jednego pojemniczka. Jest to zwykły kartonik w kształcie serca, schowany na dnie komody. Dzięki temu zachowuje porządek, oraz mam dostęp do moich skarbów. Raz na jakiś czas przeglądam próbki - sprawdzam ich datę ważności, ilość itp.







Kolejnym bardzo przydatnym kobiecym gadżetem jest perfumetka. Tak, stała się moim ulubieńcem. Dzięki niej mogę w każdej chwili sięgnąć po moje ulubione perfumy, bez obawy że coś mi się wyleje. Perfumetka <KLIK> sprawdzi się w momentach awaryjnych. Będzie pod ręką zawsze w tedy kiedy będziecie ją potrzebowały. Moja perfumetka oraz wyżej wymienione opakowania pochodzą ze sklepu Allpacking - LINK TU <KLIK> 

Sklep Allpacking posiada szeroką ofertę zarówno dla klientów indywidualnych, jak i dla firm.








Perfumetka Allpacking jest łatwa w stosowaniu - wiadomo. W łatwy sposób przelejecie do niej perfumy. Jest wielokrotnego użytku. Do tego bardzo ładnie się prezentuje i co ważne jest lekka, poręczna.








W taki to właśnie sposób wykorzystuje zgromadzone próbki, resztki kosmetyczne. Niby banalne, lecz czy aby tak do końca? Lubię ułatwiać sobie najprostsze codzienne czynności.


Oszczędzanie kosmetyków nie polega tylko na zakupie ich w okazjonalnej cenie, ale również na racjonalnym ich stosowaniu. Owszem możliwość zakupienia produktów w niższej cenie jest w pewnym stopniu sposobem na oszczędzanie, ale czy tylko cena ma wpływ na ekonomiczny związek oszczędzania produktów?


A jak Wy wykorzystuijeci epróbki kosmetyczne? Pamiętacie o nich? 



 Wspomnę jeszcze, że weszła nowa gazetka promocyjna Rossmann LINK TU <KLIK>


https://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-20-04-2015,13173/1/



Miłego dnia








31 komentarzy:

  1. takie pojemniczki u mnie się bardzo sprawdzają :) mniejsze często wykorzystuję do mieszania podkładów lub trzymania w nich ich próbek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze zbieram takie małe pojemniczki - np po próbkach z TBS - są świetne do mieszania, ale do próbek jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również "zbieram" pustaki, a po jakimś czasie orientuje się że mam ich multum i następuje ich selekcja :P

      Usuń
  3. Bardzo dobry pomysł :) Ja sama uzywam pojemniczków - te z kremów myję i nakładam tam kosmetyki, które sama wymieszam ;) często też zostawiam opakowania z pipetą - nadają się fajnie do nakładania olejków, które również sama mieszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki takim opakowaniom na ostatnim wyjeździe moja kosmetyczka była mniejsza od kosmetyczki mojego chłopaka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tez jestem zakupoholiczka:) tylko nie na odwyku a przed wypłatą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj byłam w naturze i uwaga kupiłam tylko... 4 kosmetyki i to takie drobniusie :P

      Usuń
  6. Nie przepadam za próbkami, bo moja skóra źle reaguje na takie zmiany częste kremów. Ale jeśli mam kilka próbek tego samego kosmetyku, również przelewam je do większego opakowania :) Super pomysł.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  7. No niezły sposób ;-) Muszę pomyśleć nad takimi pojemniczkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby oczywiste, a ułatwia nam życie ;)

      Usuń
  8. Jak mam jakieś większe próbki lub kilka to też przekładam do takiego pojemniczka:) Nie często jednak korzystam z próbek, bo rzadko je dostaję, a inna kwestia, że nie lubię eksperymentować, jeśli chodzi o buzię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy często próbki trafiają w moje ręce? hmm... raczej nie, ale z czasem nazbiera się ich większą ilość, a później zalegają w szufladzie

      Usuń
  9. ja mam mnóstwo próbek i próbuje je po zużywać, ale rozwiązanie z małymi pojemniczkami to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również staram się je zużywać na bieżąco ;)

      Usuń
  10. Niestety, często zdarza mi się zapominać o próbkach. Trzymam je na "wyjazd", a później i tak lądują w koszu niewykorzystane, bo albo się zapomniało, albo po prostu nigdzie nie wyjechałam... Niemniej, dzięki próbkom odkryłam kilka kosmetyków godnych uwagi, także sposób na odkrywanie nowych jest wspaniały :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama osobiście wzięłam parę słoiczków i airlessów z All In Packaging (oczywiście za pozwoleniem :P), aby trzymać w nich resztki kosmetyków :D także Cię jak najbardziej rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym mieć tak zorganizowane próbki :) Niestety nie mam do tego cierpliwości i wszystkie próbki walają się po mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana również jestem zakupoholiczką, więc czas najwyższy wykorzystać Twoje metody. Muszę zorganizować się i zrobić porządek z próbkami.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś sie w to bawiłam takie przekładanie teraz zużywam wszystkie saszetki co mam jakos tak bardziej wolę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też jestem zakupoholiczką i miałam odwyk ale tylko przez miesiąc i teraz znów szaleje na zakupach,a mój portfel cierpi :-\

    OdpowiedzUsuń
  16. często zapominam o próbkach albo giną gdzieś w domu;p Jednak jeśli mam kilka próbek tego samego produktu, często robię tak jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również mam pełno próbek, pózniej o nich zapomninam, a jak mi się o nich przypomni to są już po terminie. Bardzo fajny sposób z tym przelaniem do słoiczków z pewnością wypróbuję :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Też przelewam próbki kremów do słoiczków, bo jedna próbka starczy mi na więcej użyć niż jedno, a nie lubię zostawiać otwartej próbki. Ale jeśli chodzi o dezynfekcje słoiczka przed wlaniem próbki to szklany przepłukuję wrzątkiem, ale z plastikowym nie wiem co zrobić, jak zdezynfekować?
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazwyczaj nie mam czasu i jakoś się przemęczam z próbkami bez przelewania ich gdziekolwiek. ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Blog bardzo ciekawy ;)
    W wolnej chwili zapraszam do siebie ;) na " kawkę Blogową " :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja wiecznie zapominam o moich probkach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę promocje w Rossmanie, nie kuś. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. a jak cenowo taki pojemniczek wychodzi?

    OdpowiedzUsuń
  24. No właśnie z tymi próbkami to też u mnie różnie bywa. Czasami je zużywam a czasami leżą i potem je wyrzucam. Przyda mi się taka perfumetka, fajna strona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja się zbieram i zbieram do kupienia małych pojemniczków. Masz rację, bardzo często nie chcą dawać próbek, bo tłumaczą, że to za małe zakupy, to nie mają, albo wymyślają coś innego.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.