12:11

Aktualna pielęgnacja twarzy - luty 2015

Preferuje minimalizm w pielęgnacji twarzy. W ostatnim czasie moja skóra stała się bardzo przesuszona w strefie T. Często towarzyszy mi uczucie ściągnięcia, nieprzyjemnego przesuszenia cery. Choroba, wariacje pogodowe nie służ mojej skórze. Nadal głównym celem w jej pielęgnacji jest nawilżenie i oczywiście walka z niedoskonałościami. Zapraszam Was na "Aktualna pielęgnację mojej twarzy". 










Krok pierwszy to oczywiście oczyszczanie cery.
Z pewnością wiecie, że moim ulubionym żelem do myca twarzy jest La Roche Posay Effaclar. Jest to moje kolejne opakowanie tego produktu. Kosmetyk jest bardzo wydajny, bardzo dobrze myje moją skórę. Doskonale ja oczyszcza z nagromadzonego sebum, makijażu. Więcej na tego temat przeczytacie TU <KLIK>.


Następnym kosmetykiem, który został doceniony przeze mnie jak i mojego męża jest Clinique 3-step.  Jest to produkt posiadający właściwości złuszczająco-rozświetlające. Pomaga w usuwaniu obumartwego naskórka. Recenzja tego produktu TU <KLIK>.






Woda termalna La Roche Posay służy mi do odświeżenia skóry, do scalenia makijażu, nawilża, niweluje uczucie ściągnięcia cery. Minusem tego produktu jest aplikacja. Dozownik dostarcza zbyt obfitą ilość kosmetyku. Jego nadmiar można delikatnie usunąć chusteczką. 


Peeling jest nieodłącznym kosmetykiem w pielęgnacji zarówno twarzy jak i ciała. Pomaga nam usunąć martwy naskórek, zgromadzone sebum, poprawia wygląd, stan skóry. Peeling, który recenzowałam w tym poście TU <KLIK> nadal bardzo dobrze mi służy. Jest to Soraya, So Pretty! Piękna Cera. Jest to kosmetyk bardzo wydajny, dobrze złuszczający naskórek. 






Pora na nawilżanie. Na początku tego miesiąca, wracając z pracy natknęłam się na bardzo fajną promocję w pewnej aptece. Tak, skusiłam się na kilka produktów marki La Roche Posay.


Skusiłam się na krem intensywnie nawilżający Roche Posay, Hydraphase Intense Riche oraz lekki krem pod makijaż Hydreane Legere. Kosmetyki te testuje od niedawna, więc na ich temat nie będę się wypowiadać. Recenzja tych produktu ukaże się niebawem. 


Dla mnie serum do twarzy powinno być bardzo treściwe, posiadający bogaty skład, intensywnie nawilżające. Serum do twarzy Baikal Herbals nie sprostało moim oczekiwaniom. Dla mnie jest to raczej krem nawilżający niż serum. Produkt nie pozostawia tłustego filmu, dlatego dobrze spisuje się pod makijaż. 







Olejek, który podbił moje serce, który stał się niezbędnym elementem pielęgnacji mojej twarzy jest olejek z pestek malin Ol'Vita. Recenzja tego produktu została opublikowana TU <KLIK>.  


Doskonałym kremem na niedoskonałości, który zawsze ratuje mnie z opresji jest La Roche Posay Effaclar Dou +Ulepszona wersja żelo-kremu rozjaśnia przebarwienia, dzięki składnikom: LHA (Lipohydroksykwasu), Ceramid Procread. Zmieniła się również konsystencja produktu - stał się bardziej treściwy. Zarówno standardowa wersja kremu Effaclar, jak i jego ulepszona siostra (+) pomogły zredukować powstawanie niedoskonałości na mojej twarzy. Recenzja TU <KLIK>


Kolejnym i już ostatnim, bardzo przeciętnym produktem jest Soraya, Hialuronowy Mikrozastrzyk, Serum - przeciwzmarszczkowy koncentrat kwasu hialuronowego. Produkt stosuje w połączeniu z kremem nawilżającym, czy olejkiem. Kosmetyk daje złudne uczucie nawilżenia. Produkt zużyję, lecz nigdy więcej po niego nie sięgnę. 






Tak wygląda moja aktualna pielęgnacja twarzy. 
Dajcie znać czy znacie przedstawione prze zemnie produkty. 


Miłego dnia 




38 komentarzy:

  1. Ty powinnaś nauczyć się ode mnie przygotowywać śniadań a ja od Ciebie jak zadbać o skórę twarzy:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Toniki Clinique miałam wszystkie od 3 do antiblemish :) uwielbiałam je i notorycznie kupowałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo tego moja twarz by nie wytrzymała ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kiedyś wypróbować całe/ pół opakowania "La Roche Posay Effaclar Dou +"... Miałam ten bez "+" i gorzej sobie radził od "Effaclar K". Ciekawe jak teraz działa...

    OdpowiedzUsuń
  5. z kosmetyków, które wymieniłaś używam żelu i kremu Effaclar i jestem z nich zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic a nic z powyższych nie miałam ale chyba czas wypróbować coś z La Rosche :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię ten peeling :) Bardzo konkretnie zdziera,ale nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Ja obecnie rozgladam się za jakimś kremem nawilżającym. Sylveco się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest to mocny zdzierak, mam nadzieję, że kremiki z La Roche Posay spiszą się u mnie

      Usuń
  8. Uwielbiam ten olejek z pestek malin jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten olejek z pestek malin jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żadnego z tych produktów nie używam, ale zaciekawił mnie ten peeling. Czy ten standardowy morelowy zmienił szatę graficzną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, peeling So pretty to inna seria kosmetyków

      Usuń
  11. Nie znam nic z nich. Fajny komplecik Ci sie uzbieral.

    OdpowiedzUsuń
  12. To peeling enzymatyczny czy tradycyjny? Uwielbiam oba kremy z La Roche Posay, niezastąpione w mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest to peeling mechaniczny, kremy testuje więc jeszcze nie mam zdania na temat kremów

      Usuń
  13. nic nie miałam z tego, ale olejek z pestek malin mam w planach wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wypróbuję peeling Soraya, bo akurat kończy mi się z Bingo Spa:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tylko ten peeling i bardzo lubię :) Zarówno do twarzy jak i do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też używam serum marki Soraya, ale daleko mu do ideału. Z kolei peeling So Pretty przypadł mi do gustu do tego stopnia, że w użyciu znajduje się druga tubka tego specyfiku.

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam effaclar duo:)

    OdpowiedzUsuń
  18. super zestaw do pielęgnacji! olejek, peeling, krem, wszystko genialne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przy przesuszonej skórze, zachęcałabym Cię do zamiany toniku złuszczającego Clinique na numer 2 a nawet na 1. Trójka jest raczej do skóry mieszanej w kierunku tłustej i może być za bardzo wysuszająca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę się rozejrzeć za tym peelingiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe nowości warte wypróbowania :)
    Zapraszamy do nas: http://sisters-review.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hihi, gdzie tu minimalizm?! :D Bardzo podoba mi się Twoje podejście do pielęgnacji twarzy. Używasz różnych produktów, które w różny sposób dbają o cerę. Jedne nawilżają, inne złuszczają, a jeszcze inne leczą niedoskonałości. Muszę spróbować kosmetyków La Roche, bo wszyscy je zachwalają. :D

    Jeśli potrzebujesz kremu nawilżającego, który dba o wygląd cery i autentycznie poprawia jej wygląd, to polecam L'Oreal Skin Perfection. Mam cerę mieszaną i u mnie sprawdza się świetnie. Jest treściwy jak masełko, a nie zapycha - cud! :D Mają też serum, ale ono jest leciutkie i alkoholowe, więc chyba nie polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja do pielęgnacji polecam oleje naturalne! ja kupiłam mieszankę w rossmanie :)))
    koszt: ok 15 zł, a potrafi zdziałać cuda!

    zapraszam do mnie:
    http://justest-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Twoich kosmetyków znam tylko peeling do twarzy. Reszta to nowości i same ciekawości.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie niestety ten żel La Roche Posay w ogóle się nie sprawdził - cera mi się po nim przesuszyła. Jeśli chodzi o dobre nawilżanie - polecam Pharmaceris A lekki krem nawilżający :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeżeli masz cere przesuszona po zimie, to polecam sięgnąć po peeling enzymatyczny. Drobno czy gruboziarniste mogą ja podrażnić i przyspieszyć wydzielanie sebum. Też w końcu zebrałam się na napisanie o aktualnej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  27. Peeling Soraya mnie kusi ze względu na zapach. :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Za trzecim krokiem Clinique nie przepadam, ale effaclar duo - kosmetyka magik :-) Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdzie zakupiłaś tą Soraye? Miałam krem BB z tej serii i był świetny teraz nigdzie nie moge go juz dostać.

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie kupiłam olejek z OlVita nie znając dosłownie ani jednej opinii. Moja wersja to olej z pestek moreli. Liczę że sprawdzi się równie dobrze co u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa jestem, jak pachnie ten peeling orzechowo-morelowy, muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.