11:25

Ulubione podkłady do zadań specjalnych + bonus


Ulubione podkłady do zadań specjalnych + bonus


Mimo tego, iż jestem zdecydowaną fanką naturalnego makijażu, to sporadycznie potrzebuję podkładu o przedłużonym działaniu, mocniejszym kryciu i długotrwale matującego. Dzisiaj chcę Wam przedstawić moich faworytów, podkłady do zadań specjalnych.


Imprezy okazjonalne, wyjście z koleżkami, delegacja, a do tego niesprzyjające warunki atmosferyczne, w takich i wielu innych sytuacjach potrzebuję podkładu do zadań specjalnych. Jako posiadaczka cery mieszanej szukam produktu, który będzie matujący i długotrwały, o średnim kryciu.


Ranking otwiera rozsławiony i wydaje mi się, że zapomniany podkład Revlon ColorStay do cery tłustej i mieszanej. Za co go lubię? Szeroka gama kolorystyczna, to ogromny atut produktu - każdy znajdzie odpowiedni dla siebie odcień. Krycie, które można budować (ale również, przesadzić tworząc maskę na twarzy), przedłużone działanie, długotrwałość i matowe wykończenie. Nałożony gąbką tworzy subtelniejszy efekt, o zdecydowanie mniejszym kryciu.

Podkład Revlon ColorStay zamknięty jest w szklanej butelce z pompką, przez co kosmetyk jest bardziej wydajny. Nie stosuję go na co dzień, ponieważ jest zbyt ciężkim produktem i może zapychać. Przed jego zastosowaniem koniecznie zróbcie dokładny peeling, ponieważ podkreśli on każdą suchą skórkę.

Stary i dobry kosmetyk, który idealnie sprawdza się u mnie w wyjątkowych sytuacjach. Dla mnie jest to typowy produkt do zadań specjalnych


Kosmetyki marki MAC jakiś czas temu były rozsławiane i wielbione w blogosferze. Tak to właśnie bywa, że Internet ma duży wpływ na to co kupujemy... tak było w moim przypadku. Z polecenia blogosfery zakupiłam MAC Studio Fix i wicie co, nie żałuje.



Ulubione podkłady do zadań specjalnych + bonus



Długotrwały, dobrze kryjący produkt, o matowo-satynowym wykończeniu. Uważam, że nie jest to typowo matujący podkład (tak jak jego poprzednik). Nadaje on skórze świeżego, zdrowego wyglądu. Jednak uwaga! Możecie z nim przesadzić. Nałożony w dużej ilości, może stworzyć tzw. tapetę, co już nie wygląda dobrze. Dodatkowym atutem podkładu jest filtr SPF 15.

Największym minusem MAC Studio Fix jest cena. Jego cena regularna wynosi 140 zł, za 30 ml produktu. kolejnym minusem jest zapach, który nie należy do najprzyjemniejszych - tworzy go połączenie alkoholu z zapachem farby, co utlenia się po nałożeniu kosmetyku na twarz. 

Odcień NC 15 nie należy do bardzo jasnych kolorów, więc typowo porcelanowe cery muszą poszukać czegoś jaśniejszego. Wpada on typowo w żółte tony, co akurat bardzo lubię i dobrze wygląda na mojej skórze.


Trzecia propozycja to nowość marki IsaDora Natural Matt. Nietypowa forma aplikatora (plastikowa, miękka tubka 35 ml połączona z pompką) już wzbudza ogromną ciekawość. Spośród moich propozycji, jest to podkład o najmniejszym kryciu, jednak nadal dobrym. Wszelkie drobne niedoskonałości zostaną zakryte, a pory zminimalizowane. W porównaniu do Revlona, Natural Matt nie tworzy na skórze maski, ale również utrzymuje się na niej trochę krócej.

Przyjemna kremowa konsystencja dobrze i równomiernie rozprowadza się po skórze, nie tworząc plam. Gama kolorystyczna oferowana prze markę IsaDora według mnie jest ograniczona. Odcień 12 Matt Sand, to typowy odcień naturalnego, neutralnego i co ważne jasnego beżu. Bardzo ładny odcień, to należy przyznać.


Ulubione podkłady do zadań specjalnych + bonus


Ostatnią, typowo drogeryjną propozycją długotrwałego podkładu jest Loreal Infallible 24h Matte.
Podkład typowo matujący i długotrwale utrzymujący mat oraz inne nałożone kosmetyki typu bronzer, czy róż. Pozostawia na skórze pudrowy efekt. Idealnie spisze się w wyjątkowych sytuacjach. Jest dość tani, w Internecie jego koszt oscyluje w graniach 22-26 zł.

Minus, gama kolorystyczna. Odcienie tego podkładu są dla mnie zbyt ciemne, często wpadające w różowe tony - choć na to mam sposób, czas na bonus!


Zapewne będę się powtarzać, jednak dla tego kosmetyku warto.
Mowa jest o małym, białym cudeńku, który od jakiegoś czasu jest moim must have. 

Płynny pigment Pro Fundation Mixer NYX (król mojej toaletki) o białym zabarwieniu doskonale rozjaśnia podkłady, nie zmieniając ich właściwości i tonacji. Co jest ogromnym atutem kosmetyku. Rozjaśniamy podkład matujący (oczywiście, w wybranych przez nas proporcjach), to mimo zmiany formuły, to dalej otrzymujemy produkt matujący. Kosmetyk zamknięty jest w 30 ml tubce, wykonanej z miękkiego plastiku. Jego koszt to ok. 40 zł. Doskonale łączy się zarówno z gęstym, treściwym podkładem, jak i tym o lżejszej konsystencji. Nie zauważyłam, aby wywołał u mnie wysyp nieprzyjaciół. 


Tak jak wspomniałam na samym początku, wymienione przeze mnie produkty stosuje okazjonalnie, w wyjątkowych sytuacjach. Na co dzień preferuje fluidy o mniejszym kryciu i satynowym wykończeniu. Mimo, to warto mieć pewniaka w toaletce, na którego będzie można liczyć. Jakie są Wasze ulubione podkłady do zadań specjalnych? 




6 komentarzy:

  1. Znam oczywiście Colorstay, sprawdzał się u mnie, gdy miałam mieszaną cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam jedynie Isa Dory ale musze to nadrobic :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziakowo blog7/01/2018

    revlon i mac znam i uzywam od lat;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak się u Ciebie sprawdzał?

    OdpowiedzUsuń
  5. Podkład marki IsaDora, to ciekawa propozycja, której warto bliżej się przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście z tym MAC`iem można przesadzić, sama nie raz to niestety popełniłam ;) Bez tego pigmentu z Nyx nie wyobrażam sobie życia! A z Twoich propozycji nie znam tylko IsaDory :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.