09:59

Metody mycia włosów


Jak już pisałam w wcześniejszym poście mycie włosów to absolutna podstawa ich pielęgnacji. Warto również dobrać odpowiednie środki, produkty pielęgnacyjne do potrzeb naszych włosów.


Dziś przedstawię Wam popularne metody mycia włosów. Osobiście najczęściej stosuję metodę kubeczkową a dokładnie mówiąc słoiczkową ;). 







Metoda kubeczkowa – jest to chyba najłagodniejsza forma mycia włosów. Polega na rozcieńczeniu porcji szamponu z wodą w kubeczku lub innym pojemniku zamykanym (w moim przypadku jest to słoik). Do słoika wlewam 3 łyżeczki szamponu oraz niewielką ilość wody. Następnie wszystko mieszam po to aby uzyskać pianę. Podczas mycia włosów nie musi w dalszym ciągu tworzyć się piana. Dodatkowo możemy kilka razy ugnieść włosy z pianą. Na koniec dokładnie je spłukujemy. Metoda kubeczkowa sprawia, że szampon krócej i w mniejszym stopniu oddziałuje na skalp i włosy.


Ulepszona metoda kubeczkowa - jak wyżej, jednak zamiast kubeczka używamy niewielkiego pojemnika z pompką, która dodatkowo wytwarza pianę.


Mycie odżywką - do jej zastosowania potrzebujemy odżywkę o prostym składzie. Im prostszy skład, tym lepiej. Nie może zawierać: silikonów, protein, związków o nazwie polyquatermium, gliceryny lub parafiny wysoko w składzie. Mile widziane są bardzo łagodne detergenty m.in.Cocamidopropyl Betaine. Na wilgotne włosy nakładamy sporo ilość odżywki i myjemy. Warto odżywkę skupiać na samym skalpie. Metoda ta potrzebuje trochę więcej czasu. Odżywkę powinnysmy pozostawić na głowie jakiś czas, po to aby mogła działać w lepszym stopniu. Przy tej metodzie trzeba liczyć się z zużyciem większej ilości odżywki, dlatego wato zainwestować w taki, mający prosty skład produkt. Jest to metoda dobra dla kręconowłosych.  


Metoda OMO - Odżywka - Mycie - Odżywka. Nie będę rozpisywać się na temat tej metody, więcej informacji znajdziecie TU. Wspomnę tylko, że pierwsze O może stanowić odzywka jak i olej. Można zastosować metodę MMM czyli maska (prosty skład, mierna w swym działaniu) – mycie – maska lub też OMM odżywka – mycie – maska. Do tej metody możemy używać dowolnego szamponu z SLS lub bez - zależnie od własnych preferencji. Należy pamiętać aby wszystko dokładnie spłukać. Metod ta ochroni włosy na długości przed zniszczeniami, jakie mogą wywołać silne detergenty. Dodatkowo nie są tak bardzo narażone na plątanie. Jest to moja jedna z ulubionych metod ;).


Mycie włosów szamponem – każdy zna tą metodę i każdy ją stosuje lub też stosował ;) Moczymy włosów, nakładamy szampon na skórę głowy i włosy, spienieniamy go i spłukujemy – wszyscy wiemy jak to się robi ;). Metoda ta nie należy do „dobrych” metod mycia włosów z tego względu iż może powodować np. plątanie się włosów czy detergent w znacznym stopniu odżyłowuje na skalp oraz włosy.  







Po każdej metodzie warto pamiętać o nałożeniu treściwej maski na włosy - od ucha w dół. Dodam jeszcze, że należy się przyzwyczaić, oswoić z każdą „inną” metoda mycia włosów. Jeśli coś nam nie wyjdzie, nie załamujmy się i spróbujmy trochę ulepszyć tę metoda, spróbować zrobić coś w inny sposób. Ważna jest cierpliwość, praktyka ;).


A jakiej metody mycia włosów Wy stosujecie? Może znacie jeszcze inne sposoby? Jestem bardzo ciekawa, Waszych opinii.



Miłego dnia

PODPIS

18 komentarzy:

  1. ja stosuję tą "złą" metodę i jest mi z tym dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mi bardzo służyła metoda OMO:)

    OdpowiedzUsuń
  3. szukam kubeczka z plastiku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post:) przydały mi się mocno te informację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu byłam dziś na Grunwaldzkiej i pod numerem 21 widziałam tylko sklep wędkarski, a Ty wspominałaś że tam zaopatrujesz sie w różne mazidła do włosów.. Czyżby zlikwidowali sklep o którym wspominałaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zlikwidowali ten sklep ;/ po drugiej stronie ulicy znajduje się następny,lecz nie wiem jak jest on zaopatrzony ponieważ nigdy tam nie byłam mimo tego że prawie codziennie koło niego przechodzę

      Usuń
    2. Ja właśnie byłam w tym naprzeciwko i średnio polecam... Maskę Sleeka tam kupiłam, a tak ewentualnie kosmetyki Marion są jeszcze godne uwagi.

      Usuń
  6. Od roku używam już metody kubeczkowej i jestem jej wierna, nie trzeb pocierać włosów aby spienić szampon, czasem używam również OMO :)

    OdpowiedzUsuń
  7. to ja chyba nie stosuje żadnej metody :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja po prostu myję szamponem, czasami OMO :)

    OdpowiedzUsuń
  9. po kubeczkowej mam wrażenie, że piana nie zmyje mi oleju ... i daję to wszystko co jest w pojemniku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tam myję normalnie :) i nie narzekam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zwykle myłam normalnie, ostatnio próbuję OMO. Nawet pokusiłam się kilka razy na mycie mydlnicą lekarską ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam metodę OM, czyli odżywka mycie, zamieniam czasem O na M (maskę) albo przed odzywką nakładam olej (OOM :D) z tego względu, że walczę z przetłuszczaniem i ta metoda podobno sprawdza się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, nawet nie widziałam, że są inne metody niż "mycie głowy szamponem" :) Przy metodzie OMO nie działa odnośnik, nie wiem, czy to wina przeglądarnki, czy zapomniałaś o linku. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh, ja stosowałam OMO i metodę kubeczkową, ale wciąż czując, że to za mało zaczęłam szukać szamponów bez SLS i całej tej reszty, Parę jakichś znalazłam, już miałam kupować, ale siediąc i nudząc się w domu zaczęłam szperać w internecie i stworzyłam własny szampon. U mnie bardzo się sprawdził, więc podaję przepis:
    -2 żółtka
    -1 białko
    -łyżka miodu
    - sok z połówki cytryny
    Co do ilości soku- nie zawsze daje tak dużo a i tak działa. Kombinuję też i dodaje parę kropel gliceryny, olejku ylang i olejku z pestek grejpfruta.
    Trzeba też pamiętać żeby myć tą mieszanką włosy na całej długości - a nie tylko skalp. Ja kiedyś się zapomniałam i i na końcówkach pozostał mi olej z olejowania:)
    Po taki myciu, dla pewności myję jeszcze włosy naparem z ziół:
    -łyżka mydlnicy lekarskiej
    -łyzka rumianku
    -pół łyżeczki szałwii ( mam ciemne włosy)
    - łyżeczka siemienia lnianego
    -łyżeczka prawoślazu.
    Tak naprawdę wszystko oprócz mydlnicy jest opcjonalne- bo mydlnica myje sama w sobie( a kosztuje 3zł), ja dodaję resztę ziółek, bo Radical, który stosuję wysusza mi odrobinę skalp. Taką mieszankę wmasowuję w skalp i resztę włosów i pozostawiam na minutke.
    Dodam też, że ta mieszanka świetnie zmywa mi oleje z włosów.
    Przepraszam za długość komentarza, ale ta metoda mycia włosów tak mi się spodobała, że musiałam się nią podzielić. Mam włosy suche, grube i twarde, ze zniszczonymi końcówkami, a po takim myciu i aplikacji odżywki są lśniące i gładziutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję że napisałaś ;)
      musisz być osobą milą, przyjaźnie nastawioną do innych ;)

      muszę wypróbować ten sposób i stworzyć domowy szampon ;)
      pisz więcej!
      proszę Cię o to ;)

      Usuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.