08:32

Jak niszczymy nasze włosy?


Co niszczy nasze włosy? Ostatnio dość często zastanawiałam się nad tym pytaniem. Myślałam jak dawniej "dbałam" o moje włosy, jaką miałam teraz wiedzę na ich temat, co złego im robiłam czy też robię.


Dziś przedstawię zestawienie czynników które niszczą nasze włosy.


1. Rozjaśnianie.
Sądzę, że jest to jedne z najbardziej niszczących czynników. Jeśli rozjaśnianie zostanie źle wykonane może spalić włosy. Nie da się już ich uratować. Jedynym wyjściem pozostanie ścięcie i czekanie aż włosy odrosną. Kiedy już tak bardzo chcecie rozjaśnić włosy idźcie do profesjonalnego fryzjera, który zna się na rzeczy. Dodam jeszcze, że rozjaśnianie o 1 czy też 2 tony nie jest tak bardzo szkodliwe jak przejście z czerni do blondu. Włosy rozjaśnione wymagają większej pielęgnacji.


2. Częste używanie prostownicy czy lokówki.
Każdy wie, że wysoka temperatura bardzo niszczy włosy. Przyznam się, że sama korzystam z prostownicy na szczególne wyjścia. Należy pamiętać, że mimo zabezpieczania włosów specjalnymi termoochronnymi kosmetykami nadal będą one niszczone. Codzienne używanie niesie za sobą negatywne skutki.


3. Trwała.
I tu również należy pamiętać o poprawnym jej wykonaniu. Jeśli tak zostanie zrobiona włosy nabiorą ładnego kształtu, loki czy fale pozostaną trwałe. Jeśli nie będziecie mieć miotłę na głowie.


4. Suszenie gorącym powietrzem.
Osobiście baaardzo rzadko używam suszarki, wolę kiedy moje włosy schną naturalnie. Jeśli już używacie suszarki warto pamiętać aby nie używać gorącego nawiewu lecz chłodnego lub też ciepłego - czyli takiego który nas nie poparzy.


6. Częste używanie produktów z alkoholem.
I tu również należy pamiętać o zdrowym rozsądku. Używajmy je jedynie kiedy musimy. Alkohol bardzo wysusza włosy. Stają się słabe i łamliwe. A i warto unikać go w odżywkach czy też serach do zabezpieczania końcówek.


7. Farbowanie.
Każda farba niszczy włosy taka jest prawda. Jedna w większym stopniu inna w mniejszym, ale każda. W najgorszym przypadku mogą powodować np. przesuszenie czy wypadanie. Najlepiej było by zrezygnować z farbowania, no ale mówmy o rzeczach realnych...więc wybierajmy te farby które w najmniejszym stopniu będą nam szkodzić. Najlepsza byłaby henna. Warto farbować na olej czy z odżywką.


8. Używanie zbyt mocnych produktów do pielęgnacji.
Osoby używający zbyt mocnych produktów do pielęgnacji zrobią krzywdę same sobie. Włosy staną się matowe, zniszczone. Lepiej używać troszkę słabszych produktów i pamiętać o systematyczności. 



9. Spanie z rozpuszczonymi włosami.
To mój największy grzeszek. Często zapominam aby spiąć włosy na noc. Niby nic wielkiego, ale przyczynia się do rozdwajania naszych włosów. Warto zainwestować w satynową poszewkę na poduszkę.


10. Rozczesywanie mokrych włosów oraz tarcie ich ręcznikiem.
Kiedy czeszemy włosy na mokro lub je trzemy ręcznikiem to w ten to właśnie sposób łamiemy swoje włosy. Włosy mokre są najbardziej narażone na uszkodzenia. Pamiętamy, że ręcznik ma wchłonąć wilgoć. Warto rozczesywać włosy przed ich myciem -  dot. szczególnie włosów prostych lub lekko falowanych. Jeśli posiadacie włosy kręcone odżywka pomoże w ich rozczesywaniu.


11.  Ciasne upięcia i źle dobrane akcesoria do włosów.
Gumki do włosów wybieramy bez żadnych metalowych łączeń. Używamy spinek żabek. A co ciasnych upięć to mogą być przyczyną np. wypadania lub łamania się włosów. Spinajmy włosy luźniej.
Dajmy żyć naszym włosom.


To chyba na tyle. Może dopisałybyście jeszcze inne sposoby niszczenia włosów?


16 komentarzy:

  1. dodałabym jeszcze spanie z mokrymi włosami i brak czapki w zimne dni ;) a tak to chyba już wszystko napisałas :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Spanie w rozpuszczonych włosach to również mój częsty grzech. Czasem po prostu jest mi tak wygodniej. Muszę zainwestować w suszarkę z chłodnym nawiewem, bo teraz prawie wcale nie suszę, a czasem trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. drapanie skory głowy bym dorzucila :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie spać z gumką czy spinką, nie ma szans...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już wszystkie punkty wykluczyłam oprócz największego grzeszku czyli rozjaśniania ale z tego raczej nie zrezygnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje główne grzechy to codzienne suszenie i spanie z rozpuszczonymi włosami... Ups! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzisiaj znów spałam z rozpuszczonymi włosami :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja myślę nad przejściem na Hennę ale obawiam się jak wyjdzie na rudych włosach..

    OdpowiedzUsuń
  9. 7, 9, 10 - to niestety moje grzeszki włosowe :(

    OdpowiedzUsuń
  10. super że jednak się znalazła ta paczuszka i że Ci się podoba :)
    bardzo długo szła, mimo że priorytetem wysłałam , ale najważniejsze że dotarła:P

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. a mnie ciągle dziwi to spanie w nierozpuszczonych włosach- to strasznie niewygodne musi być ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chyba popełniam wszytki grzechy od używani prostownicy, do rozjaśniania, farbowania i niespinania włosów na noc ;c trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy1/20/2013

    A co jeśli codziennie prostuję tylko grzywkę? I czy bardzo niszczę włosy raz na tydzień susząc włosy suszarką z chłodnym nawiewem? Niestety mam obowiązkowy basen w szkole raz w tygodniu i nie mam wyjścia- niestety muszę suszyć a tego nienawidzę. Jak mogę chronić swoje włosy? :) Z góry dziękuje za odpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również prostuje grzywkę ale 2 może 3 razy w tygodniu, swoje włosy zabezpieczam przed wysoką temperaturą olejkami czy witaminą A+E czasami nawet nakładam na nie odrobinę jedwabiu, obowiązkowo zabezpieczam końcówki http://kosmetykipannyjoanny.blogspot.com/2012/10/zabezpieczamy-koncowki-wosow.html
      Chłodny nawiew mniej niszczy włosy ale to robi, warto włosy "ubezpieczyć" nawet podobnie jak ja to robię a dodatkowo przy każdej okazji podczas ich mycia porządnie odżywić maską

      Usuń
  14. Anonimowy9/11/2013

    Nie wiedziałam, że nie powinno się spać w rozpuszczonych włosach. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.