To, że jestem zwolenniczką pielęgnacji wie każdy, kto regularnie czyta moje wpisy. Jednak mimo moich preferencji lubię kosmetyki kolorowe. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez podkładu, pudru, bez podkreślonych rzęs oraz różu.
W ostatnim czasie moim absolutnym must have stały się również pomalowane usta. Moja "kolekcja" pomadek - o ile można ją nazwać kolekcją, jest dość uboga. Posiadam łącznie 5 pomadek w różnych odcieniach, 3 z nich są kosmetykami marki Golden Rose - sławne Velvet Matte. To właśnie im będzie poświęcony dzisiejszy post.