18:31

Kuracja stymulująca wzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic - moja opinia


Kuracja stymulująca wzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic - moja opinia



Kuracja stymulującawzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic to innowacyjna odsłona produktu zmagającego się z problemem nadmiernego wypadania włosów, stymulująca ich wzrost. Po 1,5 miesięcznej kuracji czas na podsumowanie i podzielenie się Wami opinią na jej temat.

Większość z nas marzy o pięknych, zdrowych i gęstych włosach, jednak szara rzeczywistość jest całkiem inna. Stres, ciąża, nieodpowiednio prowadzony tryb życia, choroba i inne czynniki powodują, że nasze włosy odbiegają od kanonu piękna promowanego w telewizji.

Jeśli chcesz mieć piękne, zdrowe, lśniące i gęste włosy (jak z reklamy telewizyjnej) zadbaj o skórę głowy. Podstawowym krokiem w pielęgnacji włosów jest dbanie o skórę głowy - o cebulki włosów. Bezpośrednio oddziałującym produktem na nie jest wcierka, która stanowi moje must have codziennej pielęgnacji. Kuracja stymulująca wzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic w ostatnich dniach zawojowała moje podejście do wcierek i to jej poświęcę dzisiejszy wpis.

Vichy Dercos Neogenic zamknięte jest w stylowym, eleganckim, wykonanym z porządnego kartonu opakowaniu. W nim znajdziemy 28 ampułek oraz aplikator. W każdej ampułce znajduje 6 ml płynu - taka ilość produktu spokojnie pozwoliła na pokrycie całej głowy





Kuracja stymulująca wzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic - moja opinia



Kosmetyk ten stosowałam profilaktycznie. Aktualnie nie zmagam się z nadmierną utratą włosów. Jedynym i odwiecznym moim celem jest zagęszczenie ich. Produkt skracał świeżość moich włosów, przez co aplikowałam go najczęściej na noc lub ok. 2-3 godziny przed myciem.

Ampułkę Vichy Dercos Neogenic wkładamy do aplikatora, przebijając jej wieczko. Małe, niepozorne urządzenie, a cieszy. Muszę przyznać, iż aplikator jest genialnym rozwiązaniem i ułatwieniem w wcieraniu płynu w skórę głowy. Równomiernie, precyzyjnie rozprowadza preparat po skórze, dodatkowo ją masując. W kilka minut preparat zostaje rozprowadzony. Jego zapach jest dla mnie przyjemny, świeży. Owszem czuć w nim nutę alkoholu, jednak ten szybko się ulatnia.




Kuracja stymulująca wzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic - moja opinia



Producent zaleca stosować jedną ampułkę wcierki dziennie na suche lub wilgotne włosy. W moim przypadku sposób użycia produktu został nieco zmodyfikowany. Preparat nakładam zawsze przed myciem włosów, czyli 2-3 razy w tygodniu. Opakowanie 28 ampułek wystarczyło mi na ok. 1,5 miesiąca. 

Kuracja stymulująca wzrost nowych włosówVichy Dercos Neogenic rzeczywiście działa. Po zakończeniu stosowania produktu moje włosy wzmocniły się. 
Pierwsze efekty widoczne są po miesiącu stosowania. Wcierka znacznie przyśpieszyła porost moich włosów - ok.dodatkowego 1,5 cm. Stały się one wyraźnie dłuższe, a małe włoski zostały wzmocnione. Cebulki moich włosów nabrały "dodatkowych sił", redukując liczbę ich wypadania. W czasie stosowania Neogenic moje włosy zostały uniesione od nasady. Nabrały dodatkowej objętości, lekko się pusząc. Moja skóra głowy nie jest nadwrażliwa, więc znajdujący się alkohol w składzie nie podrażnił jej.




Kuracja stymulująca wzrost nowych włosów Vichy Dercos Neogenic - moja opinia



Prosty skład: Alcohol Denat., Aqua, Diethyllutidine, Citric Acid, Safflower Glucoside, Parfum, to kolejny plus kosmetyku. Vichy Dercos Neogenic zastosował  5% roztwór Stemoxydine, którego zadaniem jest pobudzenie uśpionych cebulek włosów i stymulacja włosa.


Nie zauważyłam pojawiania się nowych włosków. Podejrzewam, że jest to wina zbyt krótkiego stosowania produktu. W przypadku większości wcierek znaczne rezultaty możemy zauważyć po ok. 3 miesiącach od stosowania. Uważam, że po 3 miesiącach regularnego stosowania płynu Neogenic na mojej głowie mogłyby się pojawić nowe baby hair. Produkt ten posiada wielki potencjał w sobie. 





 Zapraszam Was do śledzenia mojego profilu na Instagramie oraz FB. 





15 komentarzy:

  1. Mi jakiś rok temu mocno wypadały kudełki, ale zaczęłam akcję skrzyp, olejowanie częstsze, suple brałam, płukanki, cuda wianki i jest super teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polubiłam się z herbatką ze skrzypa oraz pokrzywy, sięgam po nie w okresie jesiennym - w tym czasie najlepiej mi smakują ;)

      Usuń
  2. ja teraz używam drugą butelkę olejku nacomi, według mnie zasługuje na uwagę, włosy rosną mi szybko i już nie wypadają :) zerknij na skład, na pewno Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ulubiony oleje stosowany w pielęgnacji włosów to jest nim IHT9 i olej lniany. Wcierki stosuje swoją drogą, tak dodatkowo. Są one idealnym dopełnienie mojej pielęgnacji, które przyśpiesza porost moich włosów, a czasami powoduje wysyp baby hair.

      Usuń
  3. Aplikator to genialne rozwiązanie w stosowaniu wcierek. Proste urządzenie, a tak ułatwia życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie alkohol odpada w kosmetykach... ŁZS mi go nie toleruje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro wiesz, że alkohol może podrażnić Twoją skórę głowy to faktycznie można go unikać. U mnie nic złego nie robi i nie przeszkadza mi w składach różnych wcierek.

      Usuń
  5. Szkoda tylko, że skraca świeżość włosów, bo nakładany na dłużej pewnie działałby jeszcze fajniej. Ten aplikator to faktycznie świetna sprawa, ja sporadycznie nakładam na skórę głowy olej Khadi i dostanie się do skóry głowy przy długich włosach to nie taka łatwa sprawa ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu stosowałam olej IHT9 i miło go wspominam. Owszem skraca, ale nie przeszkadzało mi to tym bardziej iż najczęściej płyn aplikowałam przed pójściem spać, a dopiero rano myłam głowę.

      Usuń
  6. Puszące się włosy i alkohol, niestety dla mnie odpada ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsze jest to, że produkt faktycznie działa :) Osiągnęłaś naprawdę dobry wynik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Produkt działa, a do tego jego aplikacja jest bajecznie prosta. Już wiem, że jest to mój jeden z ulubieńców ostatnich tygodni.

      Usuń
  8. Fajna kuracja. Myślę, że mogłabym ją zastosować też profilaktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie nie zmagam się z nadmierną utratą włosów. Jedynym i odwiecznym moim celem jest zagęszczenie ich, a ten kosmetyk pomaga mi osiągnąć mój cel ;)

      Usuń

Bardzo dziękuje za każdy komentarz
Wielka prośba o nie dodawanie linków blogów, reklam, spamu. Szczere opinie i sugestie są bardzo mile widziane.
Dziękuje za to, że jesteście i czytacie.